Nieruchomości od dawna są jednym z najbardziej atrakcyjnych składników majątku.
Każdy z nas chce mieć swoje miejsce – dom, mieszkanie, działkę czy lokal użytkowy. To inwestycja, która daje poczucie stabilności i bezpieczeństwa, a często też świetną okazję do zarobku.
Jednak posiadanie nieruchomości to nie tylko przyjemność – wiąże się z wieloma wyzwaniami i obowiązkami. Prawo nieruchomości potrafi być skomplikowane i wymaga uwagi. Do typowych trudności należą m.in.: problemy z prawem własności lub współwłasności, niejasne kwestie dotyczące granic działek, spory z sąsiadami, konieczność uzyskania różnego rodzaju pozwoleń budowlanych czy kłopoty przy sprzedaży lub kupnie nieruchomości. Dodatkowo, zmieniające się przepisy prawa mogą zaskoczyć nawet doświadczonych właścicieli.
Pomożemy Ci w każdym z tych aspektów:
- Doradztwo i przygotowanie umów sprzedaży, najmu, dzierżawy oraz innych umów dotyczących nieruchomości.
- Analiza stanu prawnego nieruchomości, w tym weryfikacja ksiąg wieczystych oraz dokumentacji związanej z nieruchomością.
Pomoc w procesach nabycia, zbycia, podziału i łączenia nieruchomości. - Reprezentacja w postępowaniach sądowych i administracyjnych dotyczących nieruchomości, w tym dotyczących granic działek, użytkowania wieczystego i innych kwestii własnościowych.
- Obsługa prawna inwestycji budowlanych, w tym negocjacje umów z wykonawcami i podwykonawcami.
- Pomoc w uzyskiwaniu decyzji administracyjnych związanych z zagospodarowaniem przestrzennym i pozwoleniami na budowę.
Przykład 1
Przykład 2
Przykład skuteczności 1
Założyłeś rodzinę, posadziłeś drzewo, zbudowałeś dom i… nagle nie możesz do niego dojechać. Takie sytuacje są zaskakująco częste, a spory o służebność drogi potrafią ciągnąć się latami. Nie w naszej kancelarii.
Choć służebność jest precyzyjnie opisana w wielu przepisach, codzienne sąsiedztwo potrafi być dużo bardziej skomplikowane, szczególnie, gdy brakuje np. miejsca na parkowanie samochodów. Zastawianie drogi, która według prawa oraz umów ma służyć wszystkim, to problem nie tylko uciążliwy, ale i niebezpieczny – dojazd jest utrudniany tak samo kurierom czy domownikom, jak pogotowiu ratunkowemu czy straży pożarnej.
Na mocy przepisów o ochronie służebności gruntowej przejazdu i przechodu sąsiad naszego klienta został zobowiązany m.in. do otwarcia bramy na stałe oraz zachowania trwałej możliwości łatwego i szybkiego przejazdu i przejścia.
Złamanie tych ustaleń może oznaczać karę pieniężnej za każdy dzień naruszenia – ale najważniejsze jest, by sąsiedzka przestrzeń znów stała się rzeczywiście wspólna.
Przykład skuteczności 2
Czy gmina może wezwać do bezpłatnego wydania działki, na której mieszkał i gospodarował jeszcze Twój dziadek? Właśnie to spotkało jednego z naszych klientów.
Działka została ogrodzona w połowie lat osiemdziesiątych; posadowiony jest na niej dom, w którym wychowało się kilka pokoleń. Klient spędził na niej całe dzieciństwo.
Działka była świadkiem licznych uroczystości rodzinnych ze ślubem rodziców klienta włącznie. W pamięci rodziny należy do nich 'od zawsze’.
Gmina stwierdziła jednak, że nie należy do nich w ogóle. Co można zrobić w takiej sytuacji?
Sprawy o zasiedzenie nie należą do łatwych, ale właśnie w takich się specjalizujemy. Postępowanie skupiamy na wykazaniu, że nastąpiło tzw. nieprzerwane posiadanie samoistne, o czym świadczą liczne dowody na organizowanie uroczystości rodzinnych, dbanie o nieruchomość poprzez koszenie trawy oraz wykonywanie innych prac ogrodniczych i gospodarczych, jak też zapłatę podatku od nieruchomości.
Czynności te świadczą o posiadaniu jawnym i widocznym dla otoczenia, albowiem są to okoliczności obiektywne i weryfikowalne – upłynęło co najmniej 30 lat od momentu wejścia w nieprzerwane posiadanie samoistne (jak wyżej). Pomocne w udowodnieniu takiego stanu rzeczy mogą być np. dokumenty budowlane dotyczące posadowienia ogrodzenia na działce.
Dzięki starannemu przygotowaniu do postępowania sądowego oraz dostarczeniu wielu dokumentów szybko udowodniliśmy, że działka znajdowała się pod należytą opieką, jak też wykazaliśmy, że nie jest obarczona żadnymi roszczeniami.
Od momentu korzystnego orzeczenia sądu nasz klient mógł być spokojny – działka była już naprawdę jego. Własność de facto stała się własnością de iure.
Masz problem prawny do rozwiązania?